Całe pogranicze,  od Lasów Strzeleckich po Podlasie, w granicach dawnego województwa chełmskiego, które dało także początek istnieniu Okręgowej Radzie Łowieckiej  (  w latach 1976 – 1999 Wojewódzkiej Rady Łowieckiej), to niezwykle atrakcyjne, unikalne przyrodniczo i krajobrazowo tereny łowieckie.
Po II wojnie światowej, na zachód od Bugu  –  rzeki granicznej,  na terenie Ziemi Chełmskiej pozostały niewielkie fragmenty krainy bagien i moczarów,  uroczych terenów Polesia , tak często  sławionych przez malarzy i poetów, spopularyzowanych  w całym kraju  przez poetę Jerzego Kosteckiego ze Lwowa. To właśnie słowa „Polesia  czar”  –  znanego powszechnie, przede wszystkim, jako słowa piosenki o tym samym tytule,  najdobitniej oddają cały urok i niepowtarzalny czar tej krainy.
Historia tej ziemi, to nieustające pasmo walk, migracji ludności, prześladowań i konfliktów narodowościowych, społecznych i ekonomicznych, tak charaktery-tycznych dla pogranicza. Wszak to właśnie tutaj przez wieki dominowały wpływy ówczesnych  księstw od Halicko-Włodzimierskiego, przez Litewskie po Ruskie.  Tu przebiegała granica między Litwą i Koroną, tu także graniczyły ze sobą dwa zabory  rosyjski i austriacki, raz po raz zresztą na przestrzeni dziesięcioleci zmieniając swój zasięg. Przeszkodziło to w budowie  zwartego, opartego na wielowiekowej tradycji  społeczeństwa, jego obyczajowości, konsolidacji i jednolitości etnicznej.

Do historii przeszły niezwykłe wydarzenia z okresu walk kozackich czy tatarskich, obrócenie w perzynę wielu miast i wsi, a w czasie rozbiorów – prześladowania unitów, walki  powstańcze m. in. oddziału ks. Stanisława Brzóski, który tu był ranny w jednej z potyczek,  ostatecznie ujęty  w Jacie koło Łukowa.

Powstania,  zwłaszcza Styczniowe ściśle wiązały się zresztą z łowiectwem, gdyż broń myśliwska, dubeltówki, obok zdobycznej, rosyjskiej stanowiła główne uzbrojenie powstańców, a leśniczówki i lasy, najczęstsze ich schronienie.

Ustawiczne zmiany  podporządkowania  politycznego, narodowościowego i wyznaniowego nie przeszkodziły w rozwoju łowiectwa, zwłaszcza, że warunki przyrodnicze, duża lesistość , spore obszary bagien,  mokradeł i stosunkowo rzadkie zaludnienie stwarzało korzystne warunki bytowanie zwierzyny łownej. Do legendy przeszły zjazdy dyplomatyczne na pograniczu dwóch ówczesnych mocarstw – Polski i Litwy w pogranicznych miastach –Włodawie, Chełmie, rzadziej Parczewie czy innych miasteczkach, którymi, jak wielkanocna babka, gęsto nadziane były te tereny, że wspomnimy choćby Hannę, związany z Kraszewskim Romanów, Sosnowicę – miejsce nieszczęśliwej miłości Tadeusza Kościuszki, Wisznice, Ostrów, Urszulin.

Zgodnie z dawnymi obyczajami, niemal każdy taki zjazd kończył się łowami z u-działem wybitnych osobistości a nawet głów koronowanych. Według nie potwierdzonych informacji często powtarzanych w „pieśni i powieści gminnej” w okolicach Włodawy, w królewskich łowach brał udział sam książę Witold, a w innych rejonach Polesia książęta ruscy, litewscy i polscy możnowładcy. W nowszej historii polowań do najważniejszych wydarzeń w dorocznym kalendarzu łowieckim przeszło huczne polowanie na dziki, które przed przeszło stu laty, w pierwszym wydaniu ”Łowca Polskiego” z 1899 roku opisał w bardzo barwny sposób  sam naczelny jego redaktor, znany na arenie międzynarodowej zoolog, propagator i założyciel Międzynarodowego Towarzystwa Ochrony Żubra,  prof. Jan Sztolcman. Owo polowanie w Różance zorganizowane przez Augusta hr. Zamoyskiego z udziałem między innymi także  Ksawerego hr. Branickiego i innych okolicznych właścicieli ziemskich stanowiło kontynuację tradycyjnych łowów na Polesiu. Jak pisze autor i uczestnik tego polowania na zimowych łowach w dobrach Zamoyskich padało dziennie sto kilkadziesiąt zajęcy, kilkanaście kozłów, kilka dzików i lisów. To właśnie na tych polowaniach, według autora relacji najdłużej w Europie utrzymał się szczególny sposób polowania  –„ kłócie dzików przy psach”( pisownia według oryginału). W tym też celu w Różance utrzymywano specjalną psiarnię rozmaitego pochodzenia, przeważnie wiejskich kundysów znanych z zajadłości i ciętości. Owe psy,  podprowadzone do dzika przez psiarków, otaczają i atakują go w ten sposób, że myśliwy „ może go podejść i skłóć kordelasem”. Ów sposób polowania w Różance miał swoją księgę – kronikę, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, w której skrzętnie zapisywano datę polowania, rewir, nazwy psów i nazwisko myśliwego. A na  drugiej stronie hr. August Zamoyski własnoręcznie opisywał całe polowanie. W relacji z polowania zamieszczonej w ”Łowcu Polskim” obok dokładnego opisu psiarni, sposobu żywienia, przewożenia ich i używania w trakcie łowów, znajdujemy także opis urządzenia terenu do polowania i prowadzenia gospodarki łowieckiej.

Warto podkreślić, że do tego obyczaju i tradycji nawiązało Wojskowe Koło Łowieckie nr 150 „Czata” we Włodawie, którego doroczne, hubertusowskie polowania na dziki w Romanowie są ważnym wydarzeniem łowieckim w tym rejonie, a w  jego trakcie działacze z pietyzmem zachowują dawne zwyczaje i obyczaje łowieckie.

Kształtowanie się dzisiejszego modelu polskiego łowiectwa  ma swoją  długą  i  skomplikowaną historię. Jej różnice wynikały przede wszystkim z  odmiennych przepisów obowiązujących w poszczególnych zaborach, a także zróżnicowanej mentalności i organizacji społeczeństwa, struktury agrarnej i zamożności obywateli – mieszkańców wsi, miasteczek i większych aglomeracji miejskich.

Początek, to organizowanie się myśliwych, głównie w celach gospodarczych, ale także dla usprawnienia i ujednolicenia zasad uprawiania łowiectwa na ziemiach polskich. Ich struktura była w znacznej mierze uzależniona od zaboru i obowiązującego w nim prawa. W nowoczesnym rozumieniu organizacje łowieckie zaczęły swą działalność w Wielkopolsce wzorując się na zasadach działania podobnych związków pruskich. W Poznaniu pierwsze zrzeszenie – Towarzystwo Łowcze powstało w 1860 roku, a jego współzałożycielem i prezesem był August Sułkowski. W pierwszym statucie czytamy, że organizacja ta powstała w celu racjonalnego traktowania myślistwa i wspólnej myśliwskiej zabawy. Pod koniec XIX wieku w zaborze pruskim działało już kilka podobnych organizacji skupionych w Towarzystwie Myśliwskim wydającym swoje pismo „ Łowiec Wielkopolski”. W zaborze austriackim, gdzie istniały największe swobody, także powstały różne stowarzyszenia skupiające myśliwych, przeważnie z kręgów dużych posiadaczy ziemskich. Między innymi z inicjatywy Potockich powstało w Łańcucie, w latach sześćdziesiątych Towarzystwo Myśliwskie, a w innych dużych posiadłościach na Wołyniu, Podolu i Polesiu szereg innych organizacji łowieckich, które na początku ubiegłego stulecia zjednoczyły się w Galicyjskie Towarzystwo Łowieckie. Jeszcze przed I wojną światową zdołały się one umocnić  organizacyjnie, a ustawa Sejmu Krajowego we Lwowie nadała im szerokie kompetencje. Główną siedzibą Towarzystwa był Lwów jeden z dwóch nie koronowanych, obok Krakowa głównych gospodarczych i intelektualnych,  polskich ośrodków Galicji.

Niewątpliwie na powstanie pierwszych organizacji łowieckich na Ziemi Chełmskiej pewien wpływ wywarły działania podobnych organizacji w Galicji, z którą mieszkańcy tego regionu utrzymywali legalne i konspiracyjne kontakty, pomni, że w początkach wieku Chełm należał do Austrii. Zza kordonu, jak to wówczas nazywano, pochodziła nielegalnie kolportowana literatura, a ona właśnie często była nośnikiem tradycji, między innymi łowieckiej. Chełmianie, których w Galicji nazywano „królewiakami” odwzajemniali  się alkoholem i innymi artykułami poszukiwanymi przez „galicyjaków”. Organizacje zrzeszające myśliwych przed I wojną światową obok działalności zmierzającej do załatwiania spraw łowieckich takich jak wspólne dzierżawy terenów łowieckich od dużych właścicieli ziemskich czy organizacji polowań i zaopatrzenia w broń i amunicję skupiała się także na propagowaniu  prawidłowych zasad ochrony zwierzyny, kultywowaniu dawnych zwyczajów i obyczajów łowieckich, zdobywanie i eksponowanie trofeów i pamiątek, literatury, dokumentów i szkiców, które często wieszane na ścianach mieszkań jako myśliwskie, jednocześnie miały przypominać o powstaniach i działalności wymierzonej przeciwko zaborcom. Nie bez kozery jeden z największych pisarzy tego okresu – Julian Ejsmond pisał: „gdy literatura milczeć musiała i o przeszłości Polski pisać wzbroniono, za przeszłością łowiecką wolno było tęsknić”. Wszak to  właśnie zawierało w sobie te wszystkie wartości jakimi od wieków szczycili się Polacy. Nic więc dziwnego, że wiek XIX to okres w literaturze łowieckiej najowocniejszy, nie tylko zresztą w literaturze, ale przecież i w malarstwie, i w muzyce, i w obyczajowości będącej także istotnym składnikiem kultury.

Niewątpliwie impulsem utworzenia pierwszej organizacji łowieckiej w Chełmie było reaktywowanie we Lwowie już w roku 1919 Małopolskiego Towarzystwa Łowieckiego. W początkowym okresie odrodzonego Państwa Polskiego, po zakończeniu I wojny i odzyskaniu wolności, w różny sposób w poszczególnych regionach kraju przystępowano do tworzenia zorganizowanego łowiectwa. Charakterystyczne jest to, że o wiele szybciej powstały pierwsze organizacje grupujące myśliwych na terenach podległych dawniej Cesarsko Królewskim Austro-Węgrom niż  Rosji. Bo o ile w pierwszych latach po wojnie zaczęły funkcjonować koła myśliwskie np. w Tarnogrodzie, Kocudzy,  Goraju czy Zwierzyńcu tworzone głównie przez leśników i właścicieli niewielkich majątków ziemskich, to w Lublinie, Białej czy Chełmie zainteresowanie tymi problemami było mniejsze, może ze względu na spore odległości od dużych kompleksów leśnych. I tu wkrótce odnotowano powstanie pierwszych organizacji myśliwskich. Jednak ponad polowania przedkładano inne elementy łowieckiej tradycji – bale myśliwskie,  kuligi połączone z polowaniem, ale , jak wiadomo ze  wspomnień nieżyjących już uczestników tych imprez, akcenty rozkładana co najmniej w równej mierze na zabawę i polowanie, a najczęściej spotkania towarzyskie i biesiady przeważały nad myśliwską ochotą.

W Chełmie, w tym okresie powstało także „Chełmskie Towarzystwo Prawidłowego Myślistwa”, którego statut już w styczniu 1921 roku został zatwierdzony przez władze wojewódzkie w Lublinie. Założycielami Towarzystwa było 22 obywateli miasta, a wśród nich także oficer Wojska Polskiego kpt. A. Baczyński. W początkowym okresie działalności organizacji łowieckich w poszczególnych regionach obowiązywały przepisy odziedziczone po prawodawstwie z okresu przedwojennego, a więc w Chełmie – rosyjskie. W pierwszych latach po wojnie panowała duża dowolność, polowali przeważnie właściciele dużych majątków ziemskich i zaproszeni przez nich goście. Nie zawsze przestrzegano okresów ochronnych wynikających z biologii zwierzyny. Raczej do tego podchodzono na zasadach zwyczajowych.  Dopiero wydane przez Prezydenta RP rozporządzenie o prawie łowieckim uporządkowało to zagadnienie. Stało się to w połowie lat dwudziestych ub. stulecia. Według tego dokumentu prawo do polowania mieli z zasady właściciele majątków ziemskich i gruntów rolnych czy leśnych. Od nich to dzierżawili grunty na kilkuletni okres członkowie spółek czy towarzystw myśliwskich. Rozporządzenie rozstrzygało również zasady posiadania broni. Wydawali je, podobnie jak specjalne karty łowieckie miejscowi starostowie według pewnych ustalonych reguł. Wiadomo z zachowanych przekazów, że nie każdy mógł na to liczyć starając się o przynależność do „bractwa św. Huberta”. Starostowie wydawali je obywatelom ogólnie szanowanym i godnym zaufania. Wiadomo, że podejrzani o np. przekonania lewicowe nie zawsze mogli liczyć na pozytywne załatwienie prośby. Myślistwo było w tym czasie więc zajęciem głównie dla majętnych i „dobrze urodzonych”. W regionie chełmskim polowano głównie na zwierzynę drobną, której było tu pod dostatkiem, a znane  obecnie jej gatunki -lisy, zające i kuropatwy uzupełniały także borsuki, oraz drobiazg w postaci grzywaczy,  przepiórek, szpaków, kwiczołów, piżmaków, żbików i tym podobnego drobiazgu. Do obowiązków myśliwych, leśników i strażników należało także tę-pienie drapieżników skrzydlatych, a wśród nie tylko jastrzębi, srok i krukowatych,  ale także … bocianów.

Po upływie prawie 90 lat od powstania Chełmskiego Towarzystwa Prawidłowego Myślistwa ( jubileusz 80-lecia Koło Łowieckie nr 22 w Chełmie uroczyście obchodziło w 2000 roku), trudno się oprzeć refleksji, że to właśnie wtedy powstawały zręby organizacyjne nowoczesnego Polskiego Związku Łowieckiego. Jak bowiem czytamy w statucie Towarzystwa  – naczelną władzą Towarzystwa jest Zgromadzenie, na którym wybierano Zarząd składający się z prezesa, wiceprezesa, sekretarza, skarbnika, łowczego, gospodarza i trzech członków oraz trzech kandydatów. Zarząd wybierano co trzy lata, ale co roku wymieniano  30 proc. składu. Zmiany Zarządu można było dokonać na żądanie 1/3 członków Towarzystwa.

Każdy z członków Zarządu miał ściśle określone obowiązki, a oprócz tego powoływano komisje ochrony zwierzyny, broni, polowań i hodowli psów. Ponadto z inicjatywy Towarzystwa utworzono Komisję Łowiecką do której dokooptowano starostę,  prezesa Towarzystwa Rolniczego, nadleśniczych lasów państwowych, a ponadto przedstawiciela posiadaczy małych własności ziemskich. Czyż nie był to do dzisiaj stosowany schemat organizacyjny Koła Łowieckiego ? A Komisja Łowiecka, czyż nie była to próba skonsolidowania wszystkich zainteresowanych wokół problemów gospodarki łowieckiej? Po prawie stu latach wypada nam wyrazić najwyższy podziw dla mądrości i przenikliwości umysłu naszych nemrodów sprzed wieku, ich dalekowzroczności i troski o rozwój łowiectwa.

Działalność Koła Łowieckiego nr 22 w Chełmie, to przykład oddania i poświęcenia sprawom „prawidłowego myślistwa” prawie 4 pokoleń działaczy łowieckich. Obok wzorowej gospodarki Towarzystwo prowadziło również zaopatrzenie w broń i amunicję, wydawało periodyki, organizowało imprezy myśliwskie i towarzyskie’ które cieszyły się dużym powodzeniem wśród śmietanki towarzyskiej miasta i okolicy. Towarzystwo miało swój sztandar, znaczek organizacyjny i żeton stwierdzający przynależność do Towarzystwa, który w razie wystąpienia trzeba było zwrócić. Obok szerokiej działalności łowieckiej Towarzystwo zainicjowało również popularyzację strzelectwa śrutowego. Pod egidą Państwowej Wytwórni Prochu w Pionkach w latach trzydziestych zorganizowano konkurs strzelecki, w którym startował także starosta chełmski  Edward Woronowicz,  okazał się on niezłym strzelcem wygrywając konkurs „pocieszenia” dla startujących spoza kręgu myśliwych. W przeddzień wybuchu wojny Chełmskie Towarzystwo było w pełni dojrzałym ogniwem Polskiego Związku Łowieckiego, którego było członkiem, a należało do niego ponad 20 członków w tym: 7 ziemian z okolicznych majątków, 5 urzędników państwowych, 2 leśników, 2 rzemieślników, 2 lekarzy, nauczyciel, pracownik sądu, aptekarz, inżynier, przemysłowiec i zarządca majątku.

II wojna przerwała,  podobnie jak w całym kraju, jakąkolwiek działalność łowiecką, broń została skonfiskowana, a myśliwi, niemal jak jeden mąż stanęli do walki z okupantem. Wielu z nich już nigdy nie wróciło do ukochanych  łowisk…

Odrodzenie łowiectwa po II wojnie

II wojna, wielokrotne przemarsze wojsk i przetaczanie się linii frontów przez pogranicze, a do tego jeszcze bezhołowie i bratobójcze walki, do niedawna jeszcze żyjących w zgodzie z sobą mieszkańców tych ziem – narodowości polskiej, ukraińskiej, niemieckiej czy żydowskiej sprawiły, że w 1944 roku, kiedy to 22 lipca w Chełmie właśnie ogłoszono Manifest Lipcowy oznaczający dla tego skrawka Polski odzyskanie wolności, spustoszenia nie da się w krótkiej relacji opisać.

Tocząca się jeszcze w kraju wojna, obecność obcych wojsk na terenie wyzwolonych już skrawków kraju nie sprzyjały odrodzeniu się łowiectwa.. Były sprawy ważniejsze, problemy pilniejsze do rozwiązania niż myślistwo. Na marginesie, wykorzystując ten stan tymczasowy,  wielu kłusowało bez żadnych ograniczeń, a ostatni jeleń padł na tych terenach już po wojnie – w 1948 roku i trzeba było kilkunastu lat by król kniei ponownie się tu pojawił, nota bene dzięki bezcennej inicjatywie leśników i myśliwych , członków PZŁ.

Nie tylko polscy myśliwi i znawcy przyrody, ale także liczni, zagraniczni  kolekcjonerzy  trofełów łowieckich uznają lubelskie pogranicze, na którym gospodarzą koła łowieckie zrzeszone w Okręgowej Radzie Łowieckiej w Chełmie, za najcenniejsze łowiska nie tylko naszego  kraju, ale i całej Europy. Badacze i geografowie wyróżniają 6 różnych subregionów od Pojezierza Łęczyńsko- Włodawskiego, stanowiącego polski skrawek Polesia Zachodniego ( reszta pozostała po II wojnie za Bugiem),  po Wały Grabowieckie. Unikalne kompleksy, których tu nie brakuje, w os- tanich latach zostały objęte całkowitą lub częściową ochroną, a najcenniejsze tereny weszły w skład  Poleskiego Parku Narodowego utworzonego w 1990 roku. Obok niego powstały Sobiborski Park Krajobrazowy, Park Krajobrazowy Pojezierza Łęczyńsko- Włodawskiego, Chełmski Park Krajobrazowy, i Strzelecki Park Krajobrazowy. Teren ten cechuje duże zróżnicowanie pod względem przyrodniczym, a spore jego połacie pokryte są lasami, że wymienimy tylko Lasy Sobiborskie i Lasy Strzeleckie. Stwarzają one nie tylko doskonałe warunki bytowania zwierzyny płowej i dzików, ale także tworzą choć nie zwarty korytarz łączący Bieszczady z Białowieżą. Ponadto graniczą również z podobnymi kompleksami leśnymi po drugiej stronie granicy co stwarza dogodne warunki migracji zwierzyny zarówno z południa na północ, jak i ze wschodu na zachód, mimo istnienia granicy, której przecież nie muszą respektować. Ba, to właśnie tereny  bezpośrednio położone w jej sąsiedztwie i do niedawna przynajmniej po wschodniej stronie niemal całkowicie wyludnione, spowodowały, że o ile introdukcja jeleni czy bobrów spowodowana została na skutek ingerencji człowieka, to już wzrost populacji łosi, dzików, jenotów czy wydr i wilków nastąpił samorzutnie na zasadzie naczyń połączonych.

Ograniczenie gospodarki łowieckiej na terenach chronionych z jednej strony odbija się ujemnie na dynamicznym rozwoju hodowli zwierzyny zwłaszcza płowej, ale z drugiej strony zapewnia,  choć raczej teoretycznie, spokój, stanowi ostoje i mateczniki zwierzyny  żyjącej na wolności. Inna rzecz, że w wielu wypadkach jedynie etyczni myśliwi przestrzegają rygorystycznych zasad dotyczących ochrony, a penetracja przez turystów, grzybiarzy czy leśnych złodziei nie licząc nielegalnych imigrantów, ciągle pozostawia wiele do życzenia.

W odradzaniu się chełmskiego myślistwa po wojennej zawierusze można wyróżnić z grubsza dwa etapy. Pierwszy, to powstawanie w pierwszych latach po wojnie kół łowieckich, złożonych przeważnie z czynnych czy zdemobilizowanych wojskowych, członków milicji i urzędu bezpieczeństwa. Na taki stan rzeczy złożyły się warunki uzyskiwania pozwolenia na broń. Pogranicze, na terenie którego jeszcze kilka lat po wojnie było niespokojnie, a zapasy broni pozostałej po wojnie sprawiały możliwości wykorzystywania jej w różny sposób i w różnych celach wymagały szczególnie rygorystycznego przestrzegania zasad jej posiadania. Takie ograniczenia sprawiały również bardzo niekorzystne zjawisko masowego napływu do łowiectwa osób, które nie miały z nim nic wspólnego, a możliwości polowania traktowały ja-ko możliwość pozyskania taniego mięsa. Równolegle szerzyło się kłusownictwo, a reszty dokonały spore watahy wilków i zdziczałych psów, wielu z domieszką pozostałych po wojnie łajek i innych przywiezionych z dalekiego wschodu przez od-działy wojska.  Używane one były przez służby sanitarne jako siła pociągowa do noszy wyposażonych w kółka. Na takich noszach wywieziono spod gradu kul i frontowego zagrożenia niejednego rannego. Niestety, często także kule czy odłamki trafiały w psy, które pozostawione bez opieki gdy doszły do zdrowia dziczały i czyniły pospołu z wiejskimi brytanami spustoszenie w populacji zwierzyny drobnej i saren.

W tym okresie jako pierwsze reaktywowano Koło Łowieckie nr 22, które nawiązując do tradycji Chełmskiego Towarzystwa Prawidłowego Polowania, mimo znanych trudności okresu stalinowskiego, zdołało przystąpić do działalności statutowej. Być może pomocny w tym był fakt, że Chełm, jako pierwsza stolica Polski Ludowej miał pod tym względem nieco ułatwione zadanie. Największą zasługę w tych poczynaniach mieli myśliwi, którzy przetrwali wojenną zawieruchę i wbrew wielu przeciwnościom starali się nawiązać do tradycji i zwyczajów przed-wojennego łowiectwa. Krzewić te tradycje w całkiem nowej rzeczywistości. Wkrótce także ( w 1947 r.) powstało w Chełmie drugie Koło Łowieckie nr 23 „Szarak”.

Ale nie tylko w Chełmie nawiązano do przedwojennych tradycji łowieckich. W ślady działaczy łowieckich z Chełma poszli także entuzjaści łowiectwa z kilku większych gmin  tego regionu. W Fajsławicach, Łopienniku, Krasnymstawie – leśnicy, urzędnicy gminni i rolnicy wspomagani przez Edwarda Fornala z Lublina założyli w roku 1948 Koło Łowieckie nr24, które później otrzymało nazwę „Lis”, jako, że terenem polowań jego członków były przeważnie pola poprzetykane jedynie gdzie niegdzie niewielkimi obszarowo lasami. W rok później w  rejonie Hańska i Urszulina powstało kolejne Koło Łowieckie nr 50 , głównie z inicjatywy leśników, rolników z Hańska i Urszulina oraz  pracowników huty szkła w Dubecznie. W roku1948 powstało również w Chełmie Wojskowe Koło Łowieckie „Orlik” przy 5 Kołobrzeskim Pułku Artylerii Lekkiej w Chełmie. Drugie Wojskowe Koło Łowiec-kie  działające w obecnym okręgu chełmskim powstało również w 1949 roku w Orzyszu. Od 1957 roku, kiedy to jednostkę wojskową,  przeniesiono do Włodawy, Koło nr 150  „Czata” na dobre zadomowiło się na Polesiu.

Okres końca lat czterdziestych i początek pięćdziesiątych nie sprzyjał jednak „prawidłowemu  myślistwu”. Zbyt wielu było w szeregach Związku ludzi przypadkowych,  niewiele mających wspólnego z dobrze rozumianym łowiectwem, jego etyką, tradycją, obyczajami. Łowiska pustoszały na skutek rabunkowej gospodarki. Nieprzestrzeganie podstawowych zasad etyki prowadziło do pozyskiwania wszystkiego co  pod lufę  trafiło, a plaga wilków kończyła dzieła dochodząc i dobijając duże ilości poranionej  zwierzyny. Tępienie wilków wszelkimi możliwymi sposobami z truciem, wybieraniem szczeniąt, chwytaniem w sidła i in. dawało liczne okazje do nadużywania miana myśliwych w zgoła innych zamiarach.

Zmiany polityczne w 1956 r , a co za tym nastąpiło – procesy  zwane Odwilżą albo Październikiem znalazło również swe odbicie w łowiectwie. W regionie chełmskim także. Na tej fali powrotu do tradycji i odbudowy tradycji polskiego łowiectwa powstało kilka nowych kół łowieckich, a między innymi Koło Łowieckie nr 82 ( w roku  1957 r.) Koło Łowieckie nr 85  ( 1957 r.) w Chełmie, nawiązując do tradycji Chełmskiego Towarzystwa Prawidłowego Myślistwa .  Koło Łowieckie nr 86 w Nadbużance (1957 r. ) i jako ostatnie Koło Łowieckie nr 74 „Kaczuszka” Klub Myśliwych Dziennikarzy( 1962 r.) który skupiał głównie dziennikarzy lubelskich i leśników oraz urzędników i rolników z Żłobka, Osowej, Kosynia i innych miejscowości poleskich. Koło to jednakże swą siedzibę miało w Lublinie, podobnie jak inne koła, które na  tym terenie dzierżawiły swe obwody, że wymienimy choćby KŁ nr 1 ”Szarak”, KŁ nr 3 „Jeleń”, KŁ nr 4 „”Sokół” nr 5 „Dąbrowa”, KŁ nr 6 „Jarząbek”, KŁ nr 12 „Szóstak”, KŁ nr 67 „Krogulec”, KŁ nr 80 „Budowlani”, KŁ 84 „Przepiórka”, KŁ nr 94 „ Żak”, KŁ nr151 „Żubr” i 4 koła z Warszawy, a także z Wysokiego, Świdnika,  i Nielisza. W sumie z pięknych i bogatych łowisk Ziemi Chełmskiej korzystają myśliwi zrzeszeni w12 kołach miejscowych i 19  zamiejscowych.

Przedstawiciele struktur chełmskiej organizacji łowieckiej (1976-2008)

Andrzej Albigowski

Poleski Park Narodowy utworzony w 1990r. powstał w celu ochrony ekosystemów wodno torfowiskowych z unikalną florą i fauną. Obszar parku określony jest jako miniatura tundry i lasotundry. Spośród występujących tutaj ponad 900 gatunków roślin  naczyniowych, 170 należy  do gatunków rzadkich, 43 objęte są ochroną ścisłą a 15 ochroną częściową. Nagromadzenie północnych gatunków roślin ( brzoza niska, wierzba lapońska i borówkolistna) oraz wielu roślin strefy  atlantyckiej ( rosiczka, aldrowanda, bagnica, wywłócznik) stwarza jedyną w swoim rodzaju osobliwość na skalę europejską. Na terenie Parku gnieździ się  około 140 gatunków ptaków. Do najcenniejszych należą: wodniczka, dubelt, sowa błotna, kulik, orlik krzykliwy, oraz żuraw ( symbol parku). Patrz  DVD/VCD Poleski Park Narodowy -www.poleskipn.pl

Parki krajobrazowe:

Poleski Park Krajobrazowy utworzony na terenie gmin: Urszulin, Sosnowica, Stary Brus. Park tworzą enklawy rozmieszczone wokół PPN stanowią jego naturalną otulinę.

Sobiborski Park Krajobrazowy utworzony na terenie gmin: Włodawa, Hańsk, Wola Uhruska. Obejmuje najcenniejsze partie Lasów Sobiborskich. Osobliwością Parku jest żółw błotny.

Chełmski Park Krajobrazowy utworzony na terenie gmin: Chełm, Sawin, Dorohusk, Ruda Huta. Najcenniejszym przyrodniczo elementem Parku są torfowiska węglanowe z wieloma cennymi gatunkami roślin i zwierząt. Swój unikalny charakter zawdzięczają nietypowemu, jak dla terenów bagiennych zasadowemu odczynowi torfów.

Strzelecki Park Krajobrazowy utworzony na terenie gmin: Białopole, Dubienka obejmuje kompleks żyznych , wielogatunkowych lasów liściastych i mieszanych. Występuje tutaj ekotyp sosny zwyczajnej tzw. sosna matczańska.

Skierbieszowski Park Krajobrazowy utworzony na terenie gmin: Kraśniczyn, Krasnystaw, Skierbieszów obejmuje bardzo malowniczy, bogato urzeźbiony obszar Działów Grabowieckich. Krajobraz urozmaicają liczne wąwozy i jary rozcinające lessowe podłoże. Charakterystycznym elementem Parku są lasy bukowe na północno-wschodniej granicy zasięgu.

Prawdziwym i najcenniejszym bogactwem okręgu chełmskiego jest przede wszystkim cała społeczność myśliwska, wśród której przetrwał świat prostych wartości, wzajemnych życzliwości i serdeczności.

Kultura łowiecka w wymiarze duchowym odnosi się do życia wewnętrznego (poza-materialnego), intelektualnego, uczuciowego, a zwłaszcza moralnego. Jednym z najważniejszych przejawów duchowych wartości łowiectwa, obok tradycji, etyki i twórczości, należy kult świętego Huberta patrona myśliwych, leśników i jeźdźców.

Kult św. Huberta rozwijał się na podłożu czci świętego Eustachego , uprzednio uznawanego za patrona łowców. Obu patronów łączy widzenie jakiego mieli doznać na łowach, które przyczyniło się do ich nawrócenia. Jednak kult św. Eustachego z czasem został niemal zupełnie wyparty w Polsce.
Postać św. Huberta jako patrona myśliwych znana jest na ziemiach polskich co najmniej od XVI wieku, a jego kult przypuszczalnie rozwijał się pod wpływem tradycji rycerstwa zachodniego. Największy rozkwit tradycji hubertowskich nastąpił za sprawa Sasów, którzy paradoksalnie , pomimo zwykle niehumanitarnego podejścia do zwierzyny, przywiązywali dużą wagę do oprawy polowań. W tym okresie także upowszechniał się zwyczaj uroczystego rozpoczynania jesiennych łowów zbiorowych na grubego zwierza od mszy hubertowskiej.

Kult św. Huberta stał się częścią łowieckich tradycji szlacheckich, a podczas utraty niepodległości stanowił element jedności polskich myśliwych. Szczególnie pielęgnowany był w okresie międzywojennym. Dzień patrona myśliwych obchodzono organizując uroczyste msze polowe, spotkania i polowania z oprawą, zwłaszcza udziałem sygnalistów myśliwskich, ułożeniem pokotu. Do stałej tradycji weszły konne biegi myśliwskie zwane hubertowskimi. Rozwojowi kultu sprzyjali właściciel ziemscy, prywatni dzierżawcy łowisk, a także chłopi. Już wówczas tradycją była budowa kapliczek ku czci patrona myśliwych. Ważną oznaką czci św. Huberta były uroczystości organizowane przez stowarzyszenia łowieckie, a po ich zjednoczeniu przez Polski Związek Łowiecki. Wyjątkowy prestiż posiadały uroczystości z udziałem przedstawicieli władz państwowych, zwłaszcza pod patronatem prezydenta RP Ignacego Mościckiego w Spale, a także uroczystości hubertowskie odbywające się  w różnych formacjach wojskowych, głównie kawaleryjskich. Wspaniałym wyrazem czci myśliwych dla swego patrona była (jedyna w skali kraju) fundacja obrazu ołtarzowego pw. św. Huberta w kościele św. Elżbiety we Lwowie.

Po II wojnie światowej tradycje hubertowskie zasadniczo rozwijano marginalnie w niektórych środowiskach myśliwskich, głównie poprzez zachowywanie nazw kół, uroczysk, siedzibie zaś poprzez okazywanie związków łowiectwa z chrześcijańskim opiekunem. Zwykle myśliwi ukrywali się z wyrazami czci dla swego patrona wobec nieuznawanej i często wykpiwanej tradycji.

Współczesny, dynamiczny rozkwit tradycji hubertowskich zapoczątkowany został w latach 80 XX wieku, do czego przyczyniły się zwłaszcza uroczystości z udziałem władz państwowych i łowieckich na różnych szczeblach oraz zaangażowanie księży- kapelanów myśliwskich środowiskach myśliwskich i w społeczeństwie. Odrodzenia kultu św. Hubrtanade wszystko jednak należy upatrywać w inicjatywie i działaniach myśliwych na szczeblach kół łowieckich, dla których tradycje hubertowskie stały się , przy poszanowaniu przekonań oraz innych wyznań wyrazem wartości duchowych świadczących o poziomie i znaczeniu polskiego łowiectwa. Za wyraz kultu należy uznać także ustanowienie w 1992r Medalu św.. Huberta, jako najważniejszego odznaczenia łowieckiego przyznawanego za zasługi na polu kultury łowieckiej.

Polscy myśliwi wyjątkowym szacunkiem darzą swego patrona. Z dumą staja przed ołtarzami z wizerunkiem swego patrona przy kapliczkach, zjednoczeni pod sztandarami ze znakiem św. Huberta. Nie Am już obecnie bodaj w Polsce koła łowieckiego, które by od mszy huberowskiej nie rozpoczynało sezonu polowań. Za pośrednictwem patrona myśliwi składają dziękczynienie za dary pól i lasów, dziękują za radość obcowania wśród przyrody i szczęśliwy powrót z łowów. Ponadczasowym i najważniejszym aspektem kultu św. Huberta jest bowiem jego wymiar kulturowy, skierowany zarówno do myśliwych i społeczeństwa, stanowiący przesłanie duchowych wartości dla następnych pokoleń.

Krzysztof J. Szpetkowski

Przedruk
z „Kultura łowiecka”  3 (50) 2008

 

MIEJSCA KULTU ŚW.  HUBETA W OKRĘGU CHEŁMSKIM

Liszno – drewniana płaskorzeźba z wizerunkiem św. Huberta –biskupa. z 1997 r. w kaplicy myśliwskiej  kościoła w Lisznie  ks. St . Furlepa.
-witraże w kaplicy św. Huberta  fundacji ks. kanonika  Stanisława Furlepy , ZO i ORŁ w Chełmie 2007.

Chełm – rzeźba z wizerunkiem św. Huberta -biskupa w kościele św. Rodziny w Chełmie ks. Jan Pokrywka – kapelan lubelskich myśliwych. 2007r.
-witraż ze znakiem św. Huberta- dar myśliwych okręgu lubelskiego. 2007r.

Zanowinie – drewniana kapliczka z olejnym obrazem przedstawiającym wizję św. Huberta namalowanym przez Krzysztofa Sawickiego z Zamościa. Wybudowana przez myśliwych z KŁ nr 82 „Dubelt” w Chełmie na okoliczność 40 lat działalności koła w 1997r. Obraz ufundował Mirosław Sawicki.

Sajczyce – murowana kapliczka z drewnianą rzeźbą św. Huberta fundacji członków KŁ nr 23 „Szarak” w Chełmie

Osowa – drewniana płaskorzeźba z wizją św. Huberta w ołtarzu głównym kościoła, ufundowana przez Zbigniew Gaja prezesa KŁ nr 50 „Cietrzew” w Dubecznie.

Kumowa Dolina – kamień z pamiątkową tablicą z kopią wizerunku św. Huberta z Promnic .
ufundowany z okazji Jubileuszu  85 lecia PZŁ  przez ZO i ORŁ w Chełmie. – 2008r

Jeżyniec – drewniana kapliczka z płaskorzeźbą św. Huberta wykonana w piaskowcu. Fundacji członków KŁ nr 24 „Lis” w Łopienniku Górnym z okazji 60 lecia powstania koła w 2008 r.

Ludwinów – murowana kapliczka z drewnianą płaskorzeźbą z wizją św. Huberta ufundowana przez członków KŁ nr 53 „Bażant”{ w Świdniku, na okoliczność 55 lecia Koła.- 2007r

 

Toruń – ob.191 lipowa kapliczka z drewnianą orzechową płaskorzeżbą wizji św. Huberta.kapliczkę wykonał Warda Zdzisław z Siennicy Małej, płaskorzeźbę wykonała Dorota Przemorska z Krasnegostawu. Poświęcona 22.11.2008r.

 

Żdzannym –  kapliczka św. Huberta

 

Pobołowice –  kapliczka św. Huberta

ZASADY SELEKCJI OSOBNICZEJ I POPULACYJNEJ ZWIERZĄT ŁOWNYCH  W OKRĘGU CHEŁMSKIMORAZ ZASADY POSTĘPOWANIA PRZY OCENIE PRAWIDŁOWOŚCI ODSTRZAŁU
na podstawie Załącznika do uchwały NRŁ z dnia 22 lutego 2005 r. ( z późn. zm.)

 

„Aktualne zasady selekcji patrz:  www.pzlow.pl   zasady selekcji tekst jednolity z dnia 16.04.2009r Uchwała nr 63 /2009 NRŁ z dnia 16.04.2009 w sprawie zmiany uchwały Nr 57/2005 NRŁ z dnia 22.02.2005 w sprawie przyjęcia zasad selekcji osobniczej i populacyjnej , oraz zasad postępowania przy ocenie prawidłowości pozyskania”

Wstęp

Zgodnie z ustawą Prawo łowieckie z 1995 r. (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 372 i Nr 113, poz. 984 oraz z 2004 r. Nr 92, poz. 880; Nr 172, poz. 1802, Nr 173, poz. 1808) do zadań Polskiego Związku Łowieckiego należy ustalanie kierunków i zasad rozwoju łowiectwa, zasad selekcji populacyjnej i osobniczej zwierząt łownych.

Niniejsze zasady dotyczą zwierzyny grubej i odnoszą się do selekcji osobniczej i populacyjnej realizowanej w ustabilizowanych zwierzostanach. Gospodarowanie zwierzyną w łowiskach o zachwianej strukturze może odbiegać od prezentowanych zasad selekcji populacyjnej, w okresie dochodzenia do ustabilizowania populacji.

Prowadząc nowoczesną gospodarkę łowiecką populacjami zwierząt łownych, należy stale pamiętać, że priorytetem w jej realizacji jest, zgodnie z Ustawą m.in. konieczność utrzymywania właściwej struktury płciowej i wiekowej oraz liczebności populacji zwierzyny dla zapewnienia równowagi ekosystemów oraz realizacji głównych celów gospodarczych w rolnictwie, leśnictwie i rybactwie.

Ustalając łowieckie rejony hodowlane w 1997 r. zakładano wdrożenie realizacji zasady wielkoobszarowego planowania łowieckiego w gospodarce łowieckiej. Z całą pewnością zasada ta jest słuszna w odniesieniu do niektórych gatunków zwierzyny grubej, takich jak: jeleń, dzik czy łoś i w odniesieniu do nich należy ją wprowadzić do praktyki łowieckiej.

Jednym z ważnych zadań jest również przygotowanie i wdrożenie systemu organizacji i monitoringu gospodarki łowieckiej w Polsce, które stanowić będą niezbędny element skutecznego wdrażania uchwalonych przez NRŁ „Zasad selekcji populacyjnej i osobniczej zwierząt łownych”.

Niniejsze „Zasady…” są zasadami, które po uzupełnieniu i uszczegółowieniu w poszczególnych okręgach PZŁ przez zespoły składające się z przedstawicieli PZŁ, wojewodów i dyrektorów RDLP, stanowić będą szczegółowe zasady dla każdego okręgu PZŁ w zakresie selekcji populacyjnej i osobniczej oraz kryteria odstrzału dla poszczególnych gatunków zwierzyny grubej.

Zespoły te powinny również dokonać analizy wieloletnich łowieckich planów hodowlanych (WŁPH) i wytyczyć główne kierunki gospodarowania zwierzyną w ramach funkcjonujących do 2007 r. WŁPH. W przypadku zaistnienia takiej potrzeby zespoły te wystąpią do właściwych dyrektorów RDLP z wnioskami o dokonanie korekt WŁPH dla poszczególnych obwodów.

Sposób powoływania okręgowych komisji oceny prawidłowości odstrzałów samców zwierzyny płowej i muflonów, zespołów oceniających oraz szczegółowe ustalenia w sprawie oceny i znakowania trofeów ocenionych, określi zarządzenie Zarządu Głównego PZŁ, podobnie jak udział przedstawicieli PZŁ w zespołach oceniających w obwodach zarządzanych przez ALP i ANR.

Przedstawione dalej „Zasady selekcji populacyjnej i osobniczej zwierząt łownych” odnoszą się, jak zaznaczono wcześniej, do populacji ustabilizowanych. Ich ramy pozwalają na w miarę nieskrępowane korzystanie z nich, zarówno z punktu widzenia kryteriów selekcji, jak i gospodarowania gatunkami zwierzyny grubej w konkretnych łowiskach. Wymaga to jednak stworzenia stałego monitoringu gospodarowania zwierzyną i jej jakości osobniczej. Umożliwi to określenie jakości populacji w kolejnych okresach stosowania zasad, a tym samym da podstawę do rzetelnej ich oceny w kolejnych dekadach.

 

ŁOŚ

Struktura płci populacji
winna wynosić : 1:1 do 1:1,5 na korzyść klęp

Przyrost zrealizowany
Nie powinien być ustalany na poziomie powyżej 20% wiosennego stanu populacji, tj. powinien kształtować się na poziomie średniego przyrostu zrealizowanego. Proporcja ta może być korygowana jedynie w przypadku dysponowania dla lokalnych populacji szczegółowymi danymi o wielkości realnego przyrostu w danym roku.

Zagęszczenie
Za zagęszczenie pozwalające na prowadzenie właściwej gospodarki łosiem przyjmuje się zagęszczenie wynoszące ok. 5 osobników na 1000 ha powierzchni leśnej i bagiennej rejonu hodowlanego.

Struktura pozyskania winna wynosić:

a) w grupach płciowo – wiekowych

·       byki – około 40 %
·       klępy – około 40 %
·       łoszaki – do 20 %

Przy strukturze płci populacji na poziomie 1:1,5 należy bezwzględnie zachować równowagę ilościową byków i klęp w odstrzale.

b) w klasie wieku byków

Wyróżnianie klas wieku, jak to ma miejsce np. u jeleni, w przypadku łosi jest nieuzasadnione ze względu na brak wiarygodnych kryteriów morfologicznych i trudności w precyzyjnym rozpoznaniu wieku byków na podstawie sylwetki zwierzęcia.

Kryteria oceny prawidłowości odstrzału byków łosia
Przy ustalaniu kryteriów selekcji u łosi – byków bierze się pod uwagę jedynie cechy poroża.

Ustalenia dodatkowe

1.    Odstrzał byków łownych nie powinien przekraczać 5% puli odstrzałowej byków w skali rejonu hodowlanego oraz może być przyznawany jedynie w obwodach, gdzie łosie występują stale.
2.    Jako byki łowne powinny być odstrzeliwane osobniki stare, w szczytowej fazie rozwoju poroża.

Selekcja klęp i łoszaków
Pozyskanie klęp i łoszaków należy prowadzić w pierwszej kolejności poprzez odstrzał sztuk chorych i cherlawych, o masie tuszy mniejszej niż przeciętna oraz klęp starych i prowadzących słabe potomstwo. Klępy prowadzące bliźnięta oraz łoszaki – bliźnięta powinny być oszczędzane.

 

JELEŃ SZLACHETNY

W populacjach ustabilizowanych należy prowadzić gospodarowanie populacjami jelenia szlachetnego według poniższych zasad i z uwzględnieniem podanych wskaźników.

Struktura płci populacji
Pożądana struktura płci powinna kształtować się w przedziale od 1:1 do 1:1,5 na korzyść łań.

Przyrost zrealizowany
W zależności od struktury płci, presji drapieżników, kłusownictwa i innych czynników wpływających na ubytki, przyrost zrealizowany może kształtować się w przedziale od 10 – 30% stanu wiosennego populacji. W uzasadnionych przypadkach np. straty wywołane przez wilki, klęski żywiołowe, przyrost zrealizowany może wynosić mniej niż 10%.

Zagęszczenie
Za optymalne zagęszczenie, pozwalające na prowadzenie właściwej gospodarki jeleniem, uważa się zagęszczenie wynoszące 15 35 osobników na 1000 ha powierzchni leśnej obwodu. W uzasadnionych przypadkach dopuszcza się zagęszczenie do 50 osobników na 1000 ha powierzchni leśnej obwodu.

Struktura pozyskania
Plan odstrzału musi wynikać z rzeczywistego stanu populacji i nie może być prostym przełożeniem wskaźników modelowych. W populacjach o zachwianej strukturze wiekowej, w grupie jeleni – byków i przewadze osobników w I klasie, a taką sytuację obserwujemy w większości łowisk w Polsce, należy podjąć zdecydowane kroki prowadzące do zmiany tej sytuacji.
Winno to nastąpić poprzez ochronę byków prawidłowo rozwijających się w II klasie wieku oraz ograniczenie nadmiernego odstrzału w klasie I. Odstrzał w I klasie wieku nie może w żadnym przypadku przekraczać 50% stanu jeleni – byków przeznaczonych do odstrzału w danym sezonie, a tym samym niedopuszczalnym jest, aby jelenie – byki były zamiennie realizowane w innych niż zaplanowane klasach wiekowych. Jednocześnie należy stwierdzić, że niezrealizowanie planu odstrzału w danym sezonie jeleni – byków nie powinno skutkować w najbliższych 3 5 latach sankcjami, o których mowa w art. 30 ust. 1 ustawy Prawo łowieckie.
W zależności od aktualnego w danej populacji stanu struktury wiekowej w grupie jeleni – byków, należy w najbliższych 3 – 5 latach obniżyć odstrzał byków nawet o 30% aktualnie realizowanego pozyskania, zarazem realizując odstrzał w grupie łań na dotychczasowym poziomie. Przy odstrzale łań szczególną uwagę należy zwracać na rozpoznanie łani – licówki – i w żadnym wypadku nie dokonywać jej odstrzału.

Struktura pozyskania
winna wynosić:

a) w grupach płciowo – wiekowych:

·       byki 30 – 40%
·       łanie 40 – 50%
·       cielęta do 30%

b) w klasach wieku byków:

·       I klasa wieku (1 – 4 poroże, 2 – 5 rok życia) 30 – 50%
·       II klasa wieku (5 – 9 poroże, 6 – 10 rok życia) 30 – 50%
·       III klasa wieku (10 poroże i powyżej, 11 rok życia i starsze) do 20%

Ustalenia dodatkowe

1.    Za byka łownego uznaje się byka w III klasie wieku (w 11 roku życia i starszego) o prawidłowo ukształtowanym porożu (obustronnie koronnego), o masie wieńca powyżej 5,00 kg (ustalonej dla okręgu).
2.    Za odnogę uznaje się każdy odrostek o długości powyżej 3 cm w I klasie wieku oraz powyżej 5 cm w II i III klasie wieku.
3.    Pozyskanie myłkusa i szydlarza uznawane jest zawsze za odstrzał prawidłowy bez względu na przyznaną do odstrzału klasę wieku i nie przyznaje się za nie punktów niebieskich.
4.    Podawana masa poroża jest masą brutto ( wieniec z czaszką, bez żuchwy).

Selekcja łań i cieląt.
Pozyskanie łań i cieląt należy prowadzić poprzez odstrzał sztuk o masie tuszy mniejszej niż przeciętna w rejonie hodowlanym, łań starych i późno urodzonych cieląt. Jako zasadę należy przyjąć, że strzelając cielę z chmary, należy w pierwszej kolejności wybrać sztukę najsłabszą. Jeżeli istnieje konieczność odstrzału łani i jej cielaka, to jako bezwzględną zasadę należy przyjąć, że w pierwszej kolejności strzelamy cielę a ewentualnie potem łanię – nigdy odwrotnie.

 

Pod tym linkiem znajduja się plansze poglądowe starcia rejestrów zębów bocznych jelenia szlachetnego.

 

SARNA

 

Średnie zagęszczenie sarn w łowiskach polskich wynosi obecnie 2,36 osob./100ha powierzchni obwodów i wykazuje duże zróżnicowanie. Poniżej 2 osob./100 ha jest w 20 okręgach. Powyżej 4 osob./100 ha w czterech okręgach. Nawet na terenie jednego okręgu zagęszczenia wykazują znaczące różnice. Dlatego też gospodarowanie populacjami sarny wymaga od nas w najbliższym okresie szczególnej uwagi.

Struktura płci
Pożądana struktura płci powinna kształtować się w przedziale od 1 : 1,5 do 1 : 2,5 na korzyść kóz.

Przyrost zrealizowany
Przyrost zrealizowany powinien wynosić od 10 do 30% stanu wiosennego populacji. W zależności od tego czy w obwodzie występują duże drapieżniki, nadmierna ilość lisów, gęsta sieć dróg lub wzmożone kłusownictwo, wielkość pozyskania powinna być ustalona na poziomie od 50% do 100% przyrostu zrealizowanego.

Zagęszczenie
Optymalne zagęszczenie powinno wynosić od 3 do 10 osob./100 ha powierzchni obwodów (nawet do 15 szt.). Zważywszy na aktualne zagęszczenie sarny w naszych łowiskach należy uczynić wszystko, aby w ciągu najbliższych lat doprowadzić do stanu, w którym nie będzie ono niższe od 2-3 osob./100 ha powierzchni obwodu łowieckiego.

Struktura pozyskania:

a) w grupach płciowo – wiekowych:

·       rogacze – 40 – 50%
·       kozy – 40 – 50%
·       koźlęta – do 20% – ze wskazaniem koźląt płci żeńskiej

b) w klasach wiekowych sarn rogaczy:

·       I klasa (1-2 poroże; 2-3 rok życia) – do 50%
·       II klasa (3 poroże i dalsze; 4 rok życia i starsze ) – dopełnia do 100%

Ustalenia dodatkowe

1.    Za rogacza łownego uznaje się regularnego szóstaka (lub powyżej tej formy), w wieku od szóstego roku życia wzwyż, o masie trofeum ponad przeciętną -350g
2.    Za selekcyjne uznaje się wszystkie myłkusy i szydlarze oraz nie przyznaje się za ich odstrzał punktów niebieskich.
3.    Zaleca się oszczędzanie szpicaków o długości tyk powyżej długości łyżek.
4.    Za odnogę uznaje się każdy odrostek o długości powyżej 1 cm w klasie I i powyżej 3 cm w klasie II.
5.    Wyznaczając średnią masę parostków w II klasie wieku w danym okręgu należy pamiętać, iż poza średnią masą parostków w II klasie wieku, należy ustalić również wartość graniczną przy odstrzale kwalifikowanym na dwa punkty czerwone. Wartość ta musi być większa od średniej masy parostków w II klasie, a mniejsza od minimalnej masy parostków medalowych.
6.    Podawana masa parostków jest masą brutto (parostki z czaszką bez żuchwy).
7.    W przypadku uszkodzenia mechanicznego jednej tyki oceny dokonuje się na podstawie wyglądu drugiej zakładając, że tyka uszkodzona miała taki sam kształt (zasada ta dotyczy wszystkich samców zwierzyny płowej).

Selekcja kóz i koźląt
Należy dążyć do pozyskania jak największej liczby kóz nie prowadzących oraz sztuk cherlawych i chorych. Należy eliminować z populacji kozy prowadzące więcej niż dwoje koźląt, pamiętając, że w takiej sytuacji najpierw należy dokonać odstrzału koźląt.
Wśród koźląt całość pozyskania należy w zasadzie zrealizować w grupie kózek, przyjmując jednak zasadę, że z bliźniąt w pierwszej kolejności wybieramy do odstrzału sztukę słabszą.

 

Pod tym linkiem znajduja się plansze poglądowe starcia rejestrów zębów bocznych sarny.

DZIK

 

Struktura płciowa
Należy dążyć do uzyskania struktury płci u dzików dorosłych w proporcji co najmniej 1:1, lub z niewielką przewagą osobników męskich.

Zagęszczenie
Trudno jest wyznaczyć optymalne, czy dopuszczalne wskaźniki zagęszczenia populacji, o tym bowiem decyduje przede wszystkim poziom szkód w uprawach rolnych limitujący możliwości finansowe dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich. Z punktu widzenia ochrony lasu zagęszczenie powinno być nawet wysokie, gdyż szkody w drzewostanach są minimalne, a dzik jest przede wszystkim bioindykatorem zagrożenia lasu przez niektóre owady oraz w znacznym stopniu może ograniczyć ich gradacje.

Przyrost zrealizowany
W naszych warunkach wynosi od 50 do 150% stanu wiosennego populacji (choć bardziej poprawnym określeniem byłoby – stanu przedrozrodczego, gdyż wyproszenia zdarzają się często już zimą). Dolny wskaźnik przyrostu dotyczy wyłącznie niektórych terenów o surowych warunkach klimatycznych i występowaniu dużych drapieżników, tzn. przede wszystkim wilka.
Na takim samym poziomie powinno planować się wysokość rocznego pozyskania.
Podczas odstrzału należy dążyć do pozyskania przede wszystkim osobników żeńskich z wyjątkiem loch (tj. samic w 3 roku życia i starszych).

Struktura pozyskania według grup wiekowych:

·       warchlaki 40 – 60%
·       przelatki 20 – 40%
·       starsze niż 2-letnie do 20%

* Warchlaki – to dziki w pierwszym roku życia (do ukończenia 12 miesiąca). W praktyce za górną granicę przedziału uznaje się koniec roku gospodarczego, czyli 31 marca, choć pewna część osobników z tej klasy może być już nieco starsza.
* Przelatki – to osobniki od 13-go do 24-go miesiąca życia (z zastrzeżeniem jak u warchlaków).

Ustalenia dodatkowe

1.    Zaleca się oszczędzanie mocnych przelatków, które np. w roku nasiennym dębów i buków mogą późną jesienią osiągnąć masę tuszy 60 – 70 kg.
2.    Konieczne jest wprowadzenie zasady oszczędzania wycinków – samców w 3 4 roku życia, które nie mogą jeszcze prezentować prawie żadnych wartości trofeowych.

Zasady postępowania przy ocenie prawidłowości odstrzału samców zwierzyny płowej oraz zasady postępowania z ocenionymi trofeami łowieckimi

I. Uwagi ogólne:

1) ocena prawidłowości odstrzału samców zwierzyny płowej oraz muflonów – zwana dalej oceną prawidłowości odstrzału – dokonywana jest przez członków okręgowych komisji powołanych przez okręgowe rady łowieckie. Bezpośredniej oceny dokonują składy oceniające powoływane każdorazowo przez zarządy okręgowe , z uwzględnieniem przepisu art. 42 d Ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie (Dz. U. z 2002 r. nr 42 poz. 372 z późn. zmianami);

2) właściwymi dla dokonania oceny prawidłowości odstrzału są składy oceniające komisji okręgu, w którym pozyskana została zwierzyna. Zasada ta dotyczy także obwodów łowieckich zarządzanych przez Polski Związek Łowiecki;

3) oceny prawidłowości odstrzału dokonywane są w zależności od potrzeb nie rzadziej jednak niż raz do roku;

4) o wynikach oceny prawidłowości odstrzału skład oceniający powiadamia zarząd okręgowy, a ten w przypadku stwierdzenia odstrzału ocenionego na punkt lub punkty czerwone, niebieskie bądź żółte, powiadamia zainteresowanego na piśmie;

5) od oceny dokonanej przez składy oceniające, z wyjątkiem przypadków za które przyznano punkty żółte, zainteresowanemu przysługuje odwołanie do komisji odwoławczej, w terminie 14 dni od dnia powiadomienia o wynikach oceny;

6) w trakcie rozpatrywania odwołania przez komisję odwoławczą winien być obecny przedstawiciel składu dokonującego oceny;

7) o końcowych wynikach pracy zespołu oceniającego lub komisji odwoławczej, w przypadku oceny oznaczonej punktem lub punktami czerwonymi, niebieskimi bądź żółtymi, właściwy dla miejsca dokonania oceny zarząd okręgowy zawiadamia zarząd okręgowy właściwy dla miejsca zamieszkania zainteresowanego myśliwego przesyłając stosowne arkusze oceny prawidłowości odstrzału;

8) w przypadku stwierdzenia niezgodności odstrzału z zasadami selekcji osobniczej lub naruszenia zasad postępowania z trofeami łowieckimi w stosunku do myśliwego stosowane są kary porządkowe przewidziane statutem;

9) kary porządkowe nakłada zarząd okręgowy właściwy dla miejsca zamieszkania myśliwego, na podstawie arkuszy, o których mowa w pkt 7, a w przypadku pozyskania w obwodach łowieckich pozostających poza zarządem Polskiego Związku Łowieckiego także na wniosek zarządu okręgowego właściwego dla miejsca pozyskania zwierzyny;

10) o nałożeniu kar porządkowych zarząd okręgowy informuje zarząd okręgowy właściwy dla położenia obwodu, w którym pozyskana została zwierzyna oraz koła łowieckie, których członkiem jest myśliwy, a także koło, w obwodzie którego pozyskana została zwierzyna;

11) komisje oceny prawidłowości odstrzału są zobowiązane do trwałego oznakowania trofeum poprzez nawiercanie w prawym możdżeniu otworu o średnicy 3-6 mm. W przypadku dokonanej oceny na punkty czerwone lub niebieskie odpowiednio oznakowana żuchwa podlega zdeponowaniu przez okres do 6 miesięcy. Wszystkie żuchwy niezależnie od oceny podlegają trwałemu oznakowaniu.

12) w uzasadnionych przypadkach takich jak:

1.    uchylenie się od obowiązku przedłożenia trofeum do oceny,
2.    świadome wprowadzanie w błąd komisji oceny,
3.    notoryczne wykonywanie odstrzałów nieprawidłowych i nagannych

właściwy zarząd okręgowy kieruje sprawę na drogę postępowania dyscyplinarnego przed rzecznikiem dyscyplinarnym.

II. Ocena prawidłowości odstrzału:

1) przy dokonywaniu prawidłowości odstrzału zespół dokonujący oceny stosuje poniższą punktację:

·       – odstrzał prawidłowy 1 pkt zielony (O),
·       – odstrzał nieprawidłowy 1 pkt czerwony (X),
·       – odstrzał naganny 2 pkt czerwone (XX),
·       – odstrzał zrealizowany w klasie wieku niezgodnej z wydanym upoważnieniem 1 pkt niebieski (N),
·       – trofea spreparowane niestarannie bądź w sposób uniemożliwiający ocenę 1 do 2 pkt żółtych (Z-ZZ),
·       – nie przekazanie trofeów do oceny 2 pkt czerwone (XX)

2) za trofeum spreparowane starannie uważa się trofeum pozbawione tkanki mięsnej i łącznej oraz wybielone, z pełnym uzębieniem – z wyjątkiem ubytków naturalnych.

III.Sankcje

Naczelna Rada Łowiecka postuluje, aby przy wymierzaniu kar porządkowych zarządy okręgowe stosowały poniższe zasady:

A. Nieprzestrzeganie kryteriów odstrzału selekcyjnego

1.    za uzyskanie 1 pkt czerwonego (X) – upomnienie lub nagana,
2.    za wielokrotne uzyskanie 1 pkt czerwonego, w obrębie tego samego gatunku w danym sezonie łowieckim lub w dwóch kolejno po sobie następujących sezonach łowieckich, zawieszenie w prawach odstrzału samców tego gatunku na okres od 1 do 2 lat
3.    za uzyskanie 2 punktów czerwonych (XX) zawieszenie w prawach odstrzału samców danego gatunku na okres od 1 do 2 lat,
4.    za uzyskanie wielokrotności dwóch punktów czerwonych w jednym roku w obrębie tego samego gatunku zawieszenie w prawach odstrzału samców tego gatunku na okres 2 lat
5.    za nie dostarczenie trofeum do oceny zawieszenie w prawach odstrzału samców zwierzyny płowej na okres 2 lat.

B. Niestaranna preparacja trofeów lub dostarczenie trofeum w stanie uniemożliwiającym dokonanie oceny.

1.    za uzyskanie 1 pkt żółtego (Z) upomnienie lub nagana,
2.    za uzyskanie 2 pkt żółtych (ZZ) lub wielokrotności punktu żółtego w danym sezonie – zawieszenie w prawach odstrzału samców zwierzyny płowej na okres 1 do 2 lat.

C. Nieprzestrzeganie zasad odstrzału strukturalnego

1.    za uzyskanie 1 pkt niebieskiego (N) upomnienie lub nagana,
2.    za uzyskanie w danym sezonie co najmniej dwukrotnie punktu niebieskiego – zawieszenie w prawach polowania na  samce zwierzyny płowej i muflony na okres 1 do 2 lat..